Dożynki winiarskie

W pierwszych dniach naszego pobytu na wyspie, zmierzając do jednej z atrakcji przejeżdżaliśmy przez rozległe pola winogron. Winnice na Lanzarote wyglądają kompletnie odmiennie od winnic znanych z innych regionów: winorośla rosną w dużych zagłębieniach w wulkanicznej czarnej ziemi, otoczonych niewielkim murkiem. Widząc pracujących przy zbiorach ludzi postanowiliśmy zatrzymać się i ich sfotografować. Na nasze pytanie, czy możemy im zrobić kilka zdjęć zgodzili się i z chęcią oderwali się od swoich zajęć oraz opowiadali o swojej pracy. Poczęstowali nas ponadto winogronami (białe z gatunku Malvasia były wyjątkowo słodkie) oraz zaprosili na dożynki winiarskie, które miały być zorganizowane w najbliższym czasie w winnicy, dla której zbierali owoce. Oczywiście postanowiliśmy się tam wybrać.
Same dożynki skupiały się przede wszystkim na przedstawieniu, jak dawniej wyglądało przygotowanie wina. Poubierani w tradycyjne stroje mężczyźni zbierali winogrona do dużych wiklinowych koszy, które następnie przewozili wielbłądami do winnicy. Według dawnej tradycji owoce były udeptywane nogami przez młode kobiety w celu wyciśnięcia z nich soków. Natomiast w dniu dożynek wszyscy chętni uczestnicy imprezy mogli spróbować tej niełatwej sztuki.
Całości pokazu towarzyszyły występy lokalnej grupy muzycznej, grającej tradycyjne, folklorystyczne melodie. Przy dźwiękach muzyki można było spróbować wyrobów lokalnej winiarni, z czego z chęcią skorzystaliśmy. Najsmaczniejsze naszym zdaniem jest białe wino półsłodkie (La Geria Semidulce Bianco) robione z gatunku winogron, które wcześniej próbowaliśmy.

Privacy Preference Center