Bagan to miasto w środkowej Birmie, zasługujące na większą uwagę z powodu ogromnej liczby świątyń zbudowanych w okresie od X do XIV wieku. W obrębie stolicy i w jej bezpośrednim sąsiedztwie wzniesiono ponad 10 000 świątyń buddyjskich, z których do dziś przetrwało około 4000. Główną przyczyną znacznych zniszczeń były nawiedzające ten region trzęsienia ziemi, z których ostatnie miało miejsce w 2016 r.

Na początku próbowaliśmy zwiedzić ten obszar samodzielnie, jednak jego rozległość zmusiła nas do poszukania transportu, który pozwoliłby nam objechać cały teren. Zupełnym przypadkiem natrafiliśmy na motorikszę, czyli tutejszy tani transport. Ku naszemu ogromnemu zaskoczeniu kierowca mówił biegle po angielsku. Dzięki temu udało nam się umówić z nim na wielogodzinną przejażdżkę po okolicy. Nasz kierowca okazał się być również bogatym źródłem wiedzy na temat świątyń i innych ciekawostek związanych z Birmą. Od niego dowiedzieliśmy się między innymi, co oznacza żółta maź na twarzach wielu ludzi. Jest nią thanaka, uzyskiwana z drzewa o tej samej nazwie, służąca nie tylko jako makijaż, ale także do osłony przed słońcem i komarami. Udało nam się również odkryć tajemnicę czerwonej wydzieliny w ich ustach. Jest to betel, czyli najpopularniejsza w Azji używka do żucia, składająca się z mieszanki zawiniętej w liście pieprzu betelowego, który po jakimś czasie puszcza czerwony sok. W połączeniu z ogromnymi ilościami śliny, wytwarzanej podczas zażywania Birmańczycy ciągle odchrząkują i spluwają obrzydliwie gdzie popadnie.
Po całym dniu pełnym emocji i wrażeń nasz przewodnik namówił nas na ciekawe widowisko, które odbywa się każdego dnia o wschodzie słońca. Wczesnym rankiem, jeszcze po ciemku, ruszyliśmy ze znanym nam motoriksiarzem na wieżę widokową, z której podziwialiśmy przelot balonów nad terenem świątyń. Trzeba przyznać, że był to niecodzienny widok. Następnie udaliśmy się na targ, który był po drodze do buddyjskiej pagody Shwezigon, która była zupełnie odmienna od widzianych wcześniej świątyń.
Musimy przyznać, że po czasie, który do tej pory spędziliśmy w Birmie, nasze zdanie na jej temat jest coraz bardziej pozytywne. Z chęcią ruszymy w dalszą podróż aby poznać jej kolejne zakątki.

Privacy Preference Center