Wykorzystując nasz obecny środek lokomocji – motorynkę – ruszyliśmy poznawać nową dla nas okolicę. Podziwiając egzotyczny teren, podczas jazdy natrafiliśmy na wioskę, w której ciągnęły się kilometrami szklarnie. Zaciekawieni co może się w nich znajdować zapytaliśmy przypadkowo napotkanego tubylca który, zamiast nam wyjaśnić, zaprowadził nas prosto do jednej ze szklarni. Okazało się, że wewnątrz rosną tysiące kolorowych kwiatów, znanych nam z polskich kwiaciarni i ogrodów. Znaleźliśmy tam również trochę warzyw i owoców. Fantastycznie było uciec od ulicznego gwaru do tonących w spokoju kwiatów ciągnących się pod szklanymi dachami.

Z żalem opuściliśmy to zadziwiające miejsce i w drodze powrotnej, nieco już zmęczeni, udaliśmy się na pobliski bazar, aby zjeść coś pysznego.

Niestety nasza przygoda w południowym Wietnamie dobiega końca. Z żalem opuszczamy ten region i następnego dnia o poranku ruszamy ku nowym przygodom w Laosie. Zapraszamy na kolejne wpisy w zakładce „Laos” ale nie żegnamy się jeszcze całkiem z Wietnamem, ponieważ niebawem wracamy do północnego Wietnamu!

Privacy Preference Center