Dziewięć piekieł

Wybraliśmy się do jednego z najbardziej aktywnych regionów wulkanicznych w Japonii – miasta Beppu. Już na dworcu przywitał nas wiatr niosący ze sobą charakterystyczny zapach. Naszą uwagę przykuły wydobywające się ze studzienek, kanałów wodnych i innych miejsc białe snopy gejzerów pary. Niecodzienna sceneria miasta zachęciła nas do poznawania tajemnic wulkanicznych terenów. Najbardziej spektakularnym rewirem jest obszar zwany dziewięcioma piekłami. Tak zwane piekła to źródła o różnej charakterystyce, od łagodnie wyglądającej błękitnej, parującej wody, poprzez bulgoczące błotniste bajora po złowieszczo wyglądające, wrzące diabelską czerwienią źródła. Mimo odrażającego zapachu podjęliśmy wyzwanie w postaci zjedzenia kurzych jajek ugotowanych w błotnistej mazi. Ku naszemu zaskoczeniu smakowało bardzo dobrze, choć wyglądało hmmm… 🙂

W przeciwieństwie do Beppu miejscowość Yufuin, znajdująca się w pobliżu czynnego wulkanu – góry Yufu – bardzo nas rozczarowała. Od pierwszych kroków w mieście uderzyła nas wszechobecna komercja. Poczuliśmy się jak w naszym rodzinnym Zakopanem, co spotęgował jeszcze baca o skośnych oczach, mijający nas furmanką z turystami, jadący przez „krupówki”. Natomiast góra Yufu swoją wielkością i kształtem przypominała nasze Tatry. Duża zmienność pogody, a szczególnie nawracający co chwilę deszcz, zniechęciły nas do wejścia na szczyt. Na zakończenie naszej wizyty w Yufuin Wojtek stwierdził, że górale są wszędzie tacy sami, miejsce na świecie nie ma znaczenia – strzyżenie ceprów ;).

Privacy Preference Center