Naładowani pozytywną energią ruszyliśmy do poznawania dalszych zakątków miasta. Nasze kroki skierowały się ostatecznie do wcześniej odwiedzonego miejsca, czyli okolicy ogrodów, gdzie znajduje się drugi z najbardziej charakterystycznych punktów w Singapurze – Marina Bay Sands. Jest to składający się z trzech części hotel połączony kopułą w kształcie statku. Z basenu znajdującego się na samym szczycie niestety nie skorzystaliśmy, gdyż postanowiliśmy jednak udać się na nocne widowisko w ogrodach nad zatoką.
Sam pokaz to taniec świateł na superdrzewach w rytm ciekawej muzyki. Wielokrotnie widzieliśmy widowiska łączące światło i muzykę, ale to naprawdę robiło ogromne wrażenie. Może to ogrom superdrzew, może to klimat panujący w tym miejscu uczynił pokaz niepowtarzalnym.
Wracając nieco okrężną drogą wokół zatoki zaskoczeni zostaliśmy pokazem świateł a następnie sztucznych ogni oraz pochodem grup artystycznych, które stanowiły zakończenie świętowania chińskiego Nowego Roku, który tym razem przypadł pod koniec stycznia.
Zrelaksowani po niezwykłych pokazach udaliśmy się w naszą kolejną kosmiczną podróż hotelową aby odpocząć przed jutrzejszym wylotem do Ho Chi Minh w Wietnamie.
Zapraszamy do bloga Wietnam południowy.













