Jeden z naszych dni rozpoczęliśmy od spojrzenia z góry na sąsiednią wyspę La Graciosa, z punktu widokowego Mirador del Rio, położonego nad ponad 400-metrowym urwiskiem. Niestety poranne mgły mocno ograniczyły nam widok, jednak udało nam się wypatrzeć miejsce, w którym wydobywana jest w tradycyjny sposób sól – Salinas del Rio.
Jednak największą przyjemnością tego dnia był ponadgodzinny spacer na wielbłądach. Jazda na nich jest zupełnie odmienna od jazdy konnej. Sposób jego poruszania był dość zabawny, ale zarazem nieco niewygodny. Jest to jednak z pewnością ciekawe doświadczenie, które polecamy każdemu.
Po przejażdżce udaliśmy się na Playa de Papagayo, gdzie dla odmiany od czarnych plaż mogliśmy poopalać się w lazurowej zatoce. Jednak podtrzymujemy swoje przekonanie, że złote piaski są zdecydowanie bardziej przyjemne do relaksu i wypoczynku.