Tokio to największe i najbardziej rozległe miasto Japonii. Mimo wielu kataklizmów oraz zniszczeń podczas II wojny światowej wciąż się ono rozrasta, obejmując coraz większy obszar. Spoglądając z punktu widokowego znajdującego się na wysokości ponad 200 metrów w gmachu budynku rządowego, ukazało nam się morze domów sięgające po horyzont. Bardzo rozbudowana sieć metra oraz kolei pozwala na szybkie przemieszczanie się po całym obszarze – mogliśmy dzięki temu zobaczyć wiele ciekawych miejsc w metropolii, ale gęsta zabudowa, strzeliste wieżowce, wielkie arterie dróg, dziesiątki mostów i przejazdów przytłoczyły nas jednak swoim rozmiarem i rozmachem.
Rozpoczynając zwiedzanie Tokio od Pałacu Cesarskiego natrafiliśmy na zderzenie tradycji z współczesnością. Całe miasto poprzeplatane jest akcentami starej japońskiej kultury z nowoczesnością, gdzie świątynie stoją na tle drapaczy chmur. Oddechem i ucieczką od wszechobecnej techniki są rozległe ogrody oraz parki, na które natrafimy zarówno w centrum jak i na obrzeżach miasta.
Tokio to nasza ostatnia przystań w tym, jakże odmiennym od naszego europejskiego, świecie. Pobyt w tym nietuzinkowym mieście jeszcze mocniej utwierdził nas w przekonaniu, że warto jest przemierzyć tysiące kilometrów aby choć trochę poznać japońską kulturę.