Tokio nocą

Ostatnie dni naszego pobytu w Japonii spędziliśmy w Tokio. Jak się okazało miasto to nocą funkcjonuje zupełnie inaczej niż za dnia. Cisi, powściągliwi Japończycy przybierają całkiem inne oblicze – są głośni, gadatliwi i roześmiani. Większość z nich po godzinie 22 schodziła do ukrytych lokali, małych restauracji i klubów. Duża część z nich była dostępna jedynie dla lokalnych mieszkańców. Nam było dane zobaczyć jedynie kilka lokali, w których i tak nie mogliśmy robić zdjęć.Przypadkowo trafiliśmy również na uliczki, które wyraźnie nie były przeznaczone dla nas. Dla własnego bezpieczeństwa szybko się z nich wycofywaliśmy.

Miesiąc pobytu to zdecydowanie za mało czasu, by poznać ten kraj. Jesteśmy pewni, że jeszcze tu wrócimy.

Privacy Preference Center