Nikko

Nasz czas przyjazdu do Tokio był ściśle związany z wcześniej szacowanym okresem największego rozkwitu wiśni. Niestety, po przyjeździe okazało się, że większość wisienek jeszcze śpi… Powodem tego była niesprzyjająca od kilku dni aura, co spowodowało przesunięcie całego święta.

Naszym planem alternatywnym była wycieczka do Nikko, miasta znanego z kompleksu świątyń Tosho-gu wpisanego na listę Światowego Dziedzictwa. Po przybyciu na miejsce wiosenna aura skłoniła nas do udania się wyżej w góry celem zobaczenia jednego z ciekawszych wodospadów w Japonii – Kegon. Z każdym pokonywanym metrem coraz bardziej powątpiewaliśmy w słuszność decyzji, ponieważ ku naszemu zdziwieniu z pięknej zielonej, wiosennej aury otoczenie zmieniało się na zimowe. Kiedy wysiedliśmy z autokaru śnieg sięgał miejscami powyżej kolan, a temperatura oscylowała wokół zera. Nie do końca przygotowani na taką eskapadę mimo wszystko ruszyliśmy w poszukiwaniu naszego wodospadu. Widoki, które ujrzeliśmy, pozwoliły nam zapomnieć o trudnościach i niedogodnościach naszej wyprawy. Na koniec rozgrzaliśmy skostniałe dłonie przy palenisku, zajadając się pieczonymi rybkami z pobliskiego jeziora górskiego. A jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło 😉

Privacy Preference Center